Dyskusja jest często stosowaną metodą szkoleniową. Jest też bardzo nadużywana z przeświadczeniem, że sama „robi nam robotę”. Niestety nie.
Jedną z metod odruchowo stosowanych, zwłaszcza przez początkujących trenerów, jest tzw. wolna dyskusja. Polega ona na tym, że trener inicjuje temat i pozwala na swobodną wymianę zdań. Poza walorami pobudzania poziomu energii wolna dyskusja nie ma większych zastosowań w programach opartych na celach (chyba że celem jest pokazanie, jak wygląda ta metoda). Dyskutowanie ma też ukrytą „bombę”, która może wywołać sytuacje trudne, zwłaszcza przy bardziej ugodowym trenerze (o tym zjawisku, czyli polaryzacji, w innym miejscu).
Zalety dyskusji:
- Nie ma wymagań co do warunków.
- Ożywia i dynamizuje grupę.
- Daje możliwość pokazania problemu z różnych stron.
- Umożliwia wymianę doświadczeń.
Wady:
- Ktoś może zmonopolizować dyskusję (charyzmatyczny uczestnik).
- Ulotność wniosków z racji „wolności wypowiedzi”.
- Pokazuje raczej opinie niż rozwiązania i wnioski.
- Pojawiające się emocje zakłócają merytorykę.
- Potrafi skłócić grupę.

