O trudnej sztuce podejmowania decyzji na koniec roku w tych dziwnych czasach.

Jacek Wolniewicz- Master Teacher

Jacek Wolniewicz- Master Teacher

Uczę, jak uczyć i zarabiać na wiedzy. Offline i Online

Udostepnij!

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter

„Gdy wieje wiatr, niektórzy budują schrony, a inni – wiatraki” (przysłowie chińskie).

W tym wpisie będzie o metodach prognozowania przyszłości i trudnej sztuce podejmowaniu decyzji, bo to sztuka znacznie trudniejsza, niż nam się wydaje.

W biznesie istnieją dwa popularne sposoby radzenia sobie na poziomie strategicznym ze zdarzeniami takimi jak to, które obecnie przeżywamy -COVID-19. Dają nam sporo wskazówek nawet jeśli nie mamy biznesu, ale musimy podjąć jaką ważną decyzję.

 

Pierwsze podejście opiera się o założenie, że skoro i tak niewiele możemy zrobić – a na pewno nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak sytuacja się rozwinie – to musimy się starać reagować elastycznie i możliwie najszybciej na pojawiające się zmiany. Zwinność organizacyjna, elastyczność czy adaptacyjność – to cechy tego podejścia. Cytując Darwina – „tylko układy elastyczne zdołają ewoluować i przetrwać”

 

Drugie zakłada nieco więcej wysiłku i podjęcie próby tworzenia scenariuszy. Scenariuszy opartych na podstawowym pytaniu – „Co jeśli…?” popularyzację tej metody przypisuje się Hermanowi Kahnowi poprzez jego pracę dla wojska USA w latach 50. w RAND Corporation, gdzie opracował technikę opisywania przyszłości, jakby były pisane przez ludzi w przyszłości. Przyjął termin „scenariusze”, aby opisać te historie. Jednym z jego najbardziej kontrowersyjnych zastosowań scenariuszy było zasugerowanie, że można wygrać wojnę nuklearną. W 1983 roku powstał nawet inspirowany modelem scenariuszowym film „Gry wojenne”. Poszukujący nowych gier, młody haker (w tej roli młodziutki Matthew Broderick), nieświadomie włamuje się do wojskowego systemu operacyjnego. Przez przypadek uruchamia niczym grę — scenariusz ataku nuklearnego, który stawia armię USA w stan najwyższej gotowości bojowej.

 

Niestety, ale scenariusze wychodzą z danych aktualnych i z nich estymuje się kolejne wyniki. I tu jest problem, ponieważ — co pokazał rozwój pandemii mamy do czynienia ze zjawiskiem, dla którego nie mamy żadnego modelu historycznego, na którym możemy budować.
Ostatnio rozmawiałem z analitykami ryzyka finansowego w jednym z banków, którzy przyznali, że mają dość duży problem, ponieważ modele scoringowe nie „widzą przyszłości”. Rozwój biznesu stał się w wielu branżach zbyt nieprzewidywalny i niepewny. Dane historyczne można wyrzucić do kosza.

 

Skoro nie można polegać na starych danych, a przecież „wieje wiatr” i coś trzeba zrobić, to na co się zdecydować w swojej działalności szkoleniowej?
Okopać się i schować do schronu z nadzieją, że stare wróci?
Czy próbować oswoić wiatr — zbudować wiatraki, które zasilą Twój budżet?

 

Jestem zdania, że stare nie wróci. Na pewno nie 1:1. Zmiana już się dokonała. Zwłaszcza w świecie edukacji i biznesów szkoleniowych.

 

Każda zmiana to… kryzys.
„Stare” już nie działa i raczej należy je porzucić, a „nowe” jeszcze nie zaczęło lub nie jest przez Ciebie opanowane na tyle, że czujesz się komfortowo.
A Ty dyndasz pomiędzy starym i nowym. To jest sytuacja kryzysowa.
Świadomość pójścia w „nowe” walczy z ułudą bezpiecznego i oswojonego „starego”. Gdy się tutaj zatrzymasz- przegrasz z bardziej odważnymi i polegniesz. Lepiej być w awangardzie i przeć do przodu niż potem walczyć o swój malutki już kawałek tortu. Od marca pracowałem z wieloma szkoleniowcami, którzy pobiegli z moją pomocą do online i nie znam osoby, która by dzisiaj twierdziła, że to nie był dobry ruch.

 

Gdy w 2016 wchodziłem do online ze swoimi szkoleniami, bałem się jak cholera.
Wtedy w Polsce online, to była kompletnie nieogarnięta materia. Wpadłem wtedy na pomysł wykorzystania u siebie techniki pytań kartezjańskich, których przecież uczę innych podczas pracy nad przekonaniami i nad podejmowaniem decyzji.

 

 

Zapraszam Cię do wykorzystania tego schematu– ponieważ naprawdę potrafi pomóc w uświadomieniu swoich realnych za i przeciw.
Wiele osób dzięki nim zaczęło budować swoje „wiatraki” i korzystać z wiatru zmian.

Oto cztery pytania kartezjańskie
Uwaga- punktem wyjścia jest postawienie przed sobą jasnego problemu decyzyjnego.

Mój przykład – „Wejść do online i zacząć sprzedawać swoje komercyjne kursy lub szkolenia online”

 

Pytania kartezjańskie

  1. Co się stanie — jeśli TO zrobię?

  2. Co się stanie – jeśli TEGO nie zrobię?

  3. Co się nie stanie – jeśli TO zrobię?

  4. Co się nie stanie — jeśli TEGO nie zrobię?

 

 

Pytania kartezjańskie – przykładowe odpowiedzi, jakich sobie udzieliłem na mój problem -“Czy wejść do online i zacząć sprzedawać swoje komercyjne kursy lub szkolenia online”

Co się stanie — jeśli TO zrobię?
Będę miał na ręku dodatkowe oferty i tzw. drugą nogę w online. Zdobędę przewagę technologiczną.

Co się stanie – jeśli TEGO nie zrobię?
Dalej będę musiał być jednym z wielu takich samych trenerów na rynku.

Co się nie stanie – jeśli TO zrobię?
Wcale nie stracę rynku biznesowego ani pozycji.

Co się nie stanie = jeśli TEGO nie zrobię?
Nie zbuduję alternatywnej ścieżki finansowania. Nie zbuduję przewagi konkurencyjnej. Nie nauczę się nowych technologii przyszłości.

 

 

 

Tak to wygląda.
Między innymi w to wszedłem i dlatego mój biznes szkoleniowy nie odczuł w marcu 2020 żadnego zawirowania. No może poza wzrostem o 300%.Na początku może nie wydaje się to łatwe, ale gdy przejdziesz sobie przez ten proces, okaże się, że znajdziesz dobre argumenty za lub przeciw.
Jedno jest pewne. Nie będziesz się mamić sformułowaniami – „bo mi się wydaje”, ale zejdziesz bliżej faktów.
A o to przecież chodzi.

 

To jak?
Idziesz do schronu, czy budujesz wiatrak? Jeżeli chcesz budować wiatrak i działać szkoleniowo -w tym online-to sprawdź moje programy szkoleniowe.

 

Akademia Kursów Online – program Masterclass Online  – uczysz się, jak tworzyć kursy i szkolenia online

Szkoła Trenerów Master Teacher – oferta wyprzedażowa z okazji końca aktualnej edycji