2017-12-27

Zabiłem sobie Fanapage.

„The Day After” -uśmiercony fanpage – czyli mleko się rozlało, No dobra. Tak spieprzyć, jak z tym fatalnym łączniem fanpage, to dawno mi się nie udało. Brawo Ja. Ok. Przyznam się. Wieczorkiem, gdy emocje już opadły „…jak po wielkiej bitwie kurz…” – cytując Grzesia Markowskiego – strzeliłem 2 „łychy” (dla fałszywego usprawiedliwienia sumienia z colą

Zabiłem sobie Fanapage. Dowiedz się więcej »

Z emocjami idź do łóżka, nie do klienta

Siedzimy w branży online. Pretensje – czarny PR w sieci – kąśliwe uwagi nasz temat, od klientów którzy np. nie dostali opłaconego dostępu do kursu, to ryzyko zawodowe. Jak bez eskalacji emocji poradzić sobie z kategorią – reklamacja od roszczeniowego klienta? Czasem, ktoś atakuje naszą pracę zamiast zwykłego ludzkiego maila w stylu „Hej Sprzedawco, coś

Z emocjami idź do łóżka, nie do klienta Dowiedz się więcej »

TAK CHCĘ 3 DARMOWE LEKCJE

Po wypełnieniu formularza przeniosę Państwa automatycznie na stronę z filmami. [no spam]