ODCINEK "00" Dlaczego jako "salowy" trener biznesu zacząłem robić kursy online?


 

Ten odcinek to audycja otwierająca cały cykl podcastów o kursach i szkoleniach on-line. Posłuży mi za taki redakcyjny wstępniak, w którym przedstawię się i opowiem Ci o tym, dlaczego jeszcze na początku 2015 r. twierdziłem, że szkolenia on-line są do dupy, a teraz stanowią one moje główne źródło dochodów…

arrow


 

Czytaj transkrypcję +
Ten odcinek to audycja otwierająca cały cykl podcastów o kursach i szkoleniach on-line. Posłuży mi za taki redakcyjny wstępniak, w którym przedstawię się i opowiem Ci o tym, dlaczego jeszcze na początku 2015 r. twierdziłem, że szkolenia on-line są do dupy, a teraz stanowią one moje główne źródło dochodów.

Muszę przyznać, że mam na kogo pracować; moja rodzina składa się z trzech córek – jedna jest dorosła, druga wchodzi już w wiek dorosłości, a trzecia zaczyna ósmy rok życia. Dzięki kursom on-line pracuję właściwie z dowolnego miejsca na świecie i sam sobie organizuję czas i rynek – a rynek w branży szkoleniowej, edukacyjnej jest praktycznie nieograniczony.

Jestem dojrzałym facetem – skończyłem niedawno pięćdziesiątkę. Jeżeli jesteś przed trzydziestką, możesz pomyśleć: „Gość w wieku mojego starego wziął się za Internety, pachnie to dramatem…”. To samo mówiły moje dwie córki! A teraz najstarsza z nich radzi się mnie w sprawie wykorzystania techniki marketingu internetowego, fanpage’a, reklamy na Facebooku we własnej pracy. Gwarantuję Ci, że w tej chwili wiem więcej niż ona, ponieważ traktuję Facebooka i inne media społecznościowe jako narzędzia do zarabiania pieniędzy, a nie do zabawy.

Zwróć uwagę na jedną kwestię: wiedzę w tej chwili możemy pozyskać zewsząd, w każdym momencie, w każdej chwili, w każdym wieku, ale doświadczenia życiowe i zawodowe tworzą się z czasem. Pamiętaj o tym podczas słuchania tego podcastu – bo będę miał parę rzeczy do powiedzenia.

Podzielę się z Tobą doświadczeniami, które pozwoliły mi zostać nauczycielem on-line i przenieść mój biznes edukacyjny do sieci. W 2006 r. zacząłem powracać do mojej pasji – marketingu i uczenia innych. Moją historię w latach 90. zaczynałem właśnie od marketingu. Pracowałem przy tworzeniu stacji telewizyjnych i musiałem budować zespoły handlowe – a co za tym idzie stworzyć sobie pewną metodologię i dydaktykę uczenia. Poza tym skończyłem studia pedagogiczne, więc zawsze towarzyszyło mi pragnienie kształcenia innych. W 2008 r. postanowiłem na poważnie związać swoje życie zawodowe ze szkoleniami. Skończyłem kilka szkół trenerów biznesu, coachów, menedżerów. Wszystko szło świetnie, pojawili się klienci, większe zlecenia. Okazało się, że tworzenie firmy, która oparta jest na biznesie edukacyjnym, ma bardzo duży sens. Trwało to do 2015 r.

W międzyczasie zaangażowałem się w bardzo duży, kilkuletni kontrakt z jedną z większych firm finansowych w Polsce. Obsługa projektu pochłaniała mi sporo czasu. Gdy w 2015 r. udało się go skończyć, okazało się, że ponad 70% moich przychodów pochodziło tylko z tej firmy. Zdałem sobie sprawę z tego, że popełniłem nieprawdopodobny błąd – oparłem swoją przyszłość na jednej instytucji. A w międzyczasie wypadłem z rynku – ponieważ z braku czasu nie zadbałem o pozostałą działalność.

Tak się złożyło, że pod koniec pracy nad tym dużym projektem zajmowaliśmy się wdrożeniem e-learningu w firmie. Był to nowy produkt, należało więc stworzyć samouczek, czyli coś, co miało za zadanie pokazać klientom, działom handlowym i działom obsługi, w jaki sposób z tego produktu korzystać. Spotkałem się wtedy z ludźmi, którzy tworzyli e-learning. Ponieważ wcześniej zajmowałem się marketingiem, reklamą i pracowałem w branży telewizyjnej, poczułem, że to ma flow. Natomiast w dalszym ciągu nie potrafiłem wyobrazić sobie takiego biznesu. Gdybyś zapytał mnie wtedy, co sądzę o kursach on-line, odpowiedziałbym, że jako szkoleniowiec, coach z krwi i kości, konsultant, mentor nie widzę żadnych szans na powodzenie szkolenia, podczas którego nie mam kontaktu z żywym człowiekiem.

Teraz już wiem, że wszystko można zaadaptować. Co sprawiło, że doszedłem do takiego wniosku? Przez przypadek otrzymałem informację z zewnątrz, jak wygląd rynek e-learningowy w naszym świecie. Otóż okazało się, że jest to rynek rozwijający się dynamicznie, co roku wzrastający o kilkanaście procent, również w Polsce. To był moment, w którym zacząłem myśleć o kursach on-line w kategoriach biznesowych. Stwierdziłem, że warto byłoby wsiąść do tego pociągu, zanim nabierze takiego tempa, że będzie już bardzo trudno.

Dzisiaj narzędzia social mediów są dla mnie wręcz niezbędne do wszystkich działań.

Zanim wypuściłem pierwszy kurs, wydałem niepotrzebnie kilka tysięcy dolarów. Przeszedłem parę szkoleń, przeczytałem mnóstwo informacji, z których część była kompletnie bezsensowna. Dziś już wiem, czego bym nie zrobił. W tym podcaście powiem Ci, w co warto inwestować, gdzie i w jaki sposób wykorzystać swoje zasoby, żeby nie przepłacać. Pomogę Ci wejść w edukacyjny biznes on-line za pomocą instrukcji, która pokaże Ci, krok po kroku, jak zacząć.

Wszystko zaczęło się od pewnego projektu. Na bazie jego historii opowiem Ci, jak możesz zacząć tworzyć biznes on-line. Projekt nazywa się E-szkoła Trenerów Master Teacher i związany jest z przeniesieniem mojej szkoły trenerów biznesu z realu do przestrzeni on-line. Jest to produkt, który do dzisiaj na rynku funkcjonuje bardzo dobrze. Drugim flagowym produktem jest kurs uzupełniający, związany z tym, jak tworzyć szkolenia on-line. Dzięki tym dwóm projektom mam już 1200 kursantów – to stan na maj 2018 r. Kursy, które sprzedaję, nie są najtańsze na rynku, więc jest potencjał. Można sprzedawać drogie rozwiązania i generować z nich przychody. O tym będę mówił. Kolejne produkty mam już w drodze – i o tym też opowiem.

Projekt Master Teacher nie powstał od razu. W tym podcaście dowiesz się:

  • jak weryfikowałem ten pomysł,
  • jak ustanawiałem strategię szukania klientów,
  • jak w przestrzeni on-line zacząłem budować swoją markę i markę swojego kursu,
  • jak wyglądała moja strategia sprzedażowa – chociaż teraz bym ją zmienił,
  • jaką sprzedaż generował projekt,
  • jak promowałem pierwsze kursy – oczywiście za małe pieniądze,
  • jak projektowałem treści,
  • co robiłem, aby kurs jak najbardziej odpowiadał potrzebom rynku,
  • jakiego używam sprzętu do nagrań,
  • jakie oprogramowanie stosuję, aby wszystko poskładać i opublikować,
  • z jakich platform do publikacji korzystam,
  • jak kształtował się proces pracy z klientami.

Jeżeli uważasz, że Twoja wiedza może stać się Twoim biznesem, zasubskrybuj podcast – w każdym odcinku znajdziesz coś ciekawego do pobrania.

Już w pierwszej części opowiem, w jaki sposób pracować nad swoim pomysłem – jak go znaleźć, kiedy go nie ma, jak zweryfikować. Do usłyszenia!

 

 

 

Słuchaj, subskrybuj, oceniaj na:

https://jacekwolniewicz.pl/itunes

Kursy Online - jak je tworzyć, czyli wszystko to co ważne!
Grupa na Facebooku · 4181 członków

DOŁĄCZ DO GRUPY