Nie bądź głupi/a – aktywność na social mediach, to jak budowanie domu na wynajętej działce. Zrobisz tak w realu?

Picture of Jacek Wolniewicz
Jacek Wolniewicz

Pomagam ekspertom, coachom, trenerom 40+ wejść z usługami do online i zacząć zarabiać na wiedzy na większą skalę.

Czy naprawdę nie szkoda Ci czasu?

 Pisanie w social mediach tylko dla lajków i zasięgów – to ABSURD 

No cóż. Na początku roku wiele osób robi porządki. W kalendarzu. W finansach. W głowie. To może dobry moment, żeby zrobić porządek również w tym, jak i po co piszesz w social mediach.

Bo jeśli Twoja obecność online kończy się na zbieraniu lajków jak magnesów na lodówkę, to warto zadać sobie jedno, niewygodne pytanie:
czy to jeszcze biznes, czy już tylko hobby?

Inspiracją do tego tekstu był post na LinkedInie Diany Górznej z bardzo trafną metaforą:
czy budujesz dom na wynajętej działce?

I dokładnie o tym dziś będzie. O monetyzacji wiedzy w social mediach. O własnych kanałach. O tym, dlaczego zasięg nie jest walutą. I co zrobić, żeby w końcu przestać liczyć serduszka, a zacząć liczyć klientów.


Social media to nie Twój dom. To cudza działka

Wielu ludzi z dobrą wiedzą, doświadczeniem i realną wartością do sprzedania traktuje social media jak cel sam w sobie.
Cieszą się z wyświetleń, celebrują nowe obserwacje, robią screeny zasięgów.

A potem przychodzi moment zderzenia z rzeczywistością.

LinkedIn, Facebook, YouTube, Instagram – to nie jest Twój dom.
To przestrzeń, którą wynajmujesz. Na cudzych zasadach. Z algorytmem, który jutro może przestać Cię lubić. Z kontem, które może zniknąć bez ostrzeżenia.

Jeśli wszystko, co masz, opiera się na jednej platformie – budujesz na cudzej ziemi.
I prędzej czy później ktoś może Ci powiedzieć: dziękujemy, proszę się wyprowadzić.


Najczęstsze strategie wychodzenia „poza social media”

W dyskusjach wokół tego tematu regularnie powtarzają się te same kierunki. Da się je podzielić na kilka sensownych kategorii.

Budowanie własnej ziemi – własne kanały

Najczęściej pojawiająca się rada. I nie bez powodu.

Strona internetowa i blog
Dla wielu to absolutna podstawa. Miejsce, gdzie treści nie znikają po 24 godzinach.
Taki magazyn wiedzy i jednocześnie polisa na przyszłość.

Newsletter
Jedno z najmocniejszych narzędzi budowania relacji. Bez algorytmu po drodze.
Choć warto pamiętać o pułapkach: płatne systemy mailingowe, spadki dostarczalności, brak higieny listy.

Substack i Medium
Dla niektórych alternatywa – gotowe ekosystemy treści, które umożliwiają zarabianie bez stawiania wszystkiego od zera.


Inne platformy social media

YouTube
Silny kanał dla ekspertów. Dziś to normalna telewizja i druga największa wyszukiwarka.
Wideo wygrywa z pisaniem, bo buduje relację szybciej.

Instagram i Facebook
Często traktowane pomocniczo. Dla części osób trudne, męczące albo zbyt niskozasięgowe.
Ale nadal – to miejsca, gdzie są ludzie z budżetami.

TikTok
Opcja dla odważnych. Mit „platformy dla dzieci” już dawno umarł. Grupa 35+ rośnie najszybciej.


Offline i relacje – tego nie da się zbanować

Ciekawy zwrot w rozmowach: powrót do korzeni.

Spotkania na żywo, konferencje, meetupy.
Społeczności zamknięte, np. na Discordzie, jako alternatywa dla grup na Facebooku.

Relacje, których nie da się wyłączyć jednym kliknięciem.


 

Zanim zaczniesz – jeden test, który wszystko upraszcza

Zanim założysz profile na pięciu platformach i zaczniesz „działać w socialach”, zatrzymaj się na chwilę.
I przejdź przez test, który od razu oddziela biznes od zabawy.

1. Filtr: „Po co mi to?”

Największy błąd w social mediach?
Gonitwa za zasięgiem bez celu.

Lajki karmią ego.
Rachunki opłaca klient.

Jeśli zasięgi mają zarabiać – traktuj social media jak narzędzie, nie scenę.
Bez strategii zlecenia będą przypadkiem, nie procesem.

I jeszcze jedno:
Nie musisz być znany wszystkim.
Masz być znany tym, którzy realnie mogą zostać Twoimi klientami.


 

Gdzie są Twoi klienci? Dane zamiast opinii

Wybór kanału to nie kwestia gustu ani ideologii.
To kwestia faktów.

  • YouTube – ok. 25 mln użytkowników w Polsce
    Ludzie przychodzą tu z intencją: chcą się czegoś dowiedzieć.

  • Facebook – ok. 18,7 mln użytkowników
    Najmocniejsza grupa: 25–44. Decydenci. Budżety.

  • TikTok – ok. 11,4 mln użytkowników 18+
    Grupa 35+ rośnie najszybciej. Krótkie, konkretne formy działają.

  • LinkedIn – ok. 8,2 mln użytkowników
    Twoje biuro. Ludzie pracują, rekrutują, podejmują decyzje. Ale siedzą krótko – musisz trafiać szybko.

  • Instagram – ok. 11,3 mln użytkowników
    Mocny wizualnie, szczególnie w grupie 18–34.

Jedno kryterium:
czy tam siedzi Twój klient?
Jeśli tak – musisz tam być. To biznes, nie poezja.


 

Prosta ścieżka: od nieznajomego do klienta

Nie komplikujmy.

Krok 1: Przyciągasz uwagę
Posty, wideo, artykuły. Nic nie sprzedajesz. Pokazujesz, że rozumiesz problemy, które ma Twój klient – nie te, które Ty uważasz za ważne.

Krok 2: Budujesz zaufanie
Dajesz coś za darmo: PDF, checklistę, materiał wideo.
Cena zero działa, bo ludzie nie boją się kliknąć. Ale wartość musi być realna – dla odbiorcy, nie dla Ciebie.

Krok 3: Pokazujesz, jak pracujesz
Masz maila, masz kontakt. Edukujesz, pokazujesz przykłady współpracy, zapraszasz.

Krok 4: Sprzedajesz
Naturalnie. Bez ciśnienia. Bez proszenia.


 

 

Pomysły na lead magnety, które mają sens

Przykładowy temat: jak wybić się na LinkedIn.

  • Checklista – „Profil, który sprzedaje: 10 elementów”

  • Gotowiec – „5 szablonów postów”

  • Case study – „Jak zdobyłam 3 klientów jednym postem”

  • Mini-kurs wideo – „3 dni do lepszych zasięgów”

  • Quiz lub test – „Jaki błąd blokuje Twój wzrost?”

Mniej obietnic. Więcej konkretu.


 

Podstawowy schemat 3 maili po otrzymaniu materiału /lead magnetu

  • Mail 1 (od razu) – materiał + krótka wskazówka na start

  • Mail 2 (1–2 dni później) – edukacja, jeden częsty błąd i Twoje podejście

  • Mail 3 (3–4 dni później) – case study + zaproszenie do rozmowy

Zakupy z list mailowych nie umarły.
Mają się bardzo dobrze.


 

Recykling treści: jak nie robić sobie drugiego etatu

Ustaw system.

  • Jedno wideo (10–15 minut, telefon wystarczy)

  • Transkrypcja → artykuł

  • Z artykułu pięć postów

  • Z wideo shortsy, rolki, TikToki (z napisami)

  • Wszystko do narzędzia do planowania

I tyle. Nie dłubiesz codziennie.


 

Na koniec – ważna uwaga

Nie opieraj wszystkiego na jednej platformie.
Ale też nie próbuj być wszędzie.

Dwie wystarczą na start.

Patrz, gdzie są Twoi klienci. Sprawdź jakość kontaktów.
Nie patrz na liczbę lajków. Korzystaj z treści, które już masz.

Opisywanie tego samego problemu z różnych perspektyw naprawdę działa.
Dopiero wtedy zaczynasz budować coś swojego.

Jeśli chcesz więcej takich treści o monetyzowaniu wiedzy w internecie – zajrzyj na moją stronę (link w banerze poniżej ) i zapisz się na listę mailową.

Jacek 

Chcesz zarabiać online lub offline na swojej wiedzy?

Sprawdź ścieżki rozwojowe

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Nie bełkoczmy na Linkedin-ie

Zaczynam nie lubić Linkedina. Czytam, czytam  i mam dość. Prawie wszyscy mówią poprawnie, grzecznie, komentują dookoła tematu i często kompletnie o niczym. -Dowozimy wartość.-Jestem w procesie.-Holistyczne podejście do zmiany.-Zadziała...

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

TAK CHCĘ 3 DARMOWE LEKCJE

Po wypełnieniu formularza przeniosę Państwa automatycznie na stronę z filmami. [no spam]