Clubhouse. Aplikacja, która nieźle miesza w social mediach (a co z tego będzie?)

Jacek Wolniewicz- Master Teacher

Jacek Wolniewicz- Master Teacher

Uczę, jak uczyć i zarabiać na wiedzy. Offline i Online

Udostepnij!

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter

Aplikacja, która robi duży szum w social mediach.

Początek lutego upłynęł mi m.in. na testowaniu możliwości  nowej aplikacji w social mediach –Clubhouse.

Ma mniej niż rok, a już osiąga wycenę ponad 1 miliarda dolarów. To mocny wynik w kategorii start-upów.

 

Clubhouse

Nazwa brzmi niewinnie, ale już nabroiła i nabroi więcej, bo ma parę atutów w stosunku do ekosystemu Facebooka i jemu podobnych.

Czy warto się nią zainteresować? Po testach jestem przekonany, że absolutnie tak. Zwłaszcza w naszej branży edukacyjnej i usług rozwojowych.

Co tak zachwyca i mnie i ponad 2 miliony użytkowników i inwestorów?
Otóż Clubhouse zbudowany jest na idei „drop-in audio chat”.
Oferuje wyłącznie głosowy chat w czasie rzeczywistym. Nie ma postów, nie ma wideo, nie ma zdjęć. Po prostu rozmawiamy sobie przez telefon. Ale to nie to samo co znane wielu połączenia konferencyjnie audio.
Po uzyskaniu możliwości zarejestrowania się do aplikacji (co nie jest wcale łatwe – o sprytnym marketingowym myku później) podajesz swoje preferencje tematyki „klubów”. Użytkownicy mogą śledzić innych użytkowników lub interesujące tematy, a także dołączać do tematycznych „klubów”. Następnie mają dostęp do wybranych pokojów rozmów poświęconych różnym, jakie rozmowy trwają.

 

Pokoje, które znikają.

Jako uczestnik możesz dołączyć do rozmów. Możesz tylko słuchać lub słuchać i rozmawiać. Nikt nie może nagrywać. (efemeryczność jest tutaj ideą nadrzędną – na tym zagrał już kiedyś z sukcesem SnapChat).
Dlatego pokoje są tymczasowe. Po zakończeniu spotkania pokój znika, a dyskusja razem z nim. Na zawsze. Nie ma możliwości nagrywania i archiwizowania dyskusji.
Nie możesz transkrybować, nagrywać lub w inny sposób reprodukować lub udostępniać informacji uzyskanych w Clubhouse bez uprzedniej zgody.

 

Chcesz pogadać z Elonem Muskiem?

Niektóre pokoje mają tylko kilka osób rozmawiających nieformalnie. Inne mogą obejmować setki, a nawet tysiące ludzi słuchających panelu ekspertów, być może polityków, celebrytów itd.

Clubhouse przyciągnął imponującą liczbę osób publicznych, w tym takie jak: Oprah Winfrey, Elon Muska, Drake’a. Znajdziesz tu także ekspertów, polityków i celebrytów opowiadających o swoich najnowszych projektach.
Osoby pokoju są widoczne i możesz wyświetlić ich profile wraz z listą osób, które obserwują. Algorytm Clubhouse bierze to wszystko pod uwagę, oferując potem listę pokojów do dołączania.

Gdy będziesz regularnie inicjował rozmowy możesz wystąpić z wnioskiem o założenie osobnego klubu tematycznego. To coś na kształt zamkniętej grupy tematycznej
Jako użytkownik możesz wchodzić do różnych pokojów rozmów i sprawdzać, kto mówi. Jeśli chcesz coś powiedzieć, podnosisz rękę, a właściciel pokoju lub moderator może udzielić Ci uprawnień do mówienia.

Możesz nawet oklaskiwać mówcę, szybko klikając ikonę mikrofonu, która jest przyciskiem włączania/wyłączania dźwięku.

 

Wszystko tylko w trybie audio

Momentami przypomina trochę podsłuchiwanie fascynującej rozmowy — z możliwością dołączenia, jeśli masz coś do dodania.
Z badań Clubhouse wynika, że ludzie często wolą rozmawiać i słuchać niż używać klawiatury. Zresztą sam jestem tego przykładem. Dlatego już mam plan poszerzenia podcastu o panele dyskusyjne w Clubhouse.

 

Tylko z zaproszeniem!

Twórcy Clubhouse poszli w mechanizm ograniczonego dostępu (znany w sprzedaży model psychologicznej reaktancji) – co dodatkowo wzmaga zainteresowanie i pożądanie aplikacją.
Na razie istnieją dwa sposoby dołączenia. Pierwsza to osobiste zaproszenie od znajomego, który jest już członkiem. Znajomym jest Twój kontakt znajomy z książki telefonicznej w smartfonie, ponieważ zaproszenie wysyłasz/dostajesz się SMS-em

Druga opcja, to pobrać aplikację z Ap-Store ( szukaj Clubhouse: Drop-in audio cha‪t) i zarezerwować swoją nazwę użytkownika, aby dostać się na listę oczekujących.
Jeśli to zrobisz, każdy, kogo znasz i który jest już członkiem, może otrzymać powiadomienie-a jeśli tak się stanie, może Cię wtedy wpuścić.

Każda osoba może zaprosić TYLKO DWIE OSOBY.Clubhouse jest obecnie dostępny tylko na urządzeniach Apple. Firma ogłosiła zamiar wydania wersji Androida w najbliższej przyszłości.

 

Jak możemy wykorzystać Clubhouse?

Na pewno do budowania własnej pozycji eksperckiej, tworząc pretekst do spotkań i rozmów. Inne to na pewno współpraca przy projektach, inicjowanie tematów, pokoje do master mindów, inicjowane tematy, żeby poznać różne stanowiska – np. jako małe badania rynku, czy w końcu, żeby móc rozmawiać z innymi ekspertami.

 

Co zrobię u siebie?

Bardzo ciekawie wypadł nasz panel dyskusyjny o rynku kursów online, w którym ostatnio brałem udział. Sporo słuchaczy dołaczyło i na sporo sporo pytań udało się odpowiedzieć. 90 minut zleciało szybko.
Aplikacja wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Łatwa, intuicyjna.
Zaplanowałem już serię audycji w Clubhouse w związku z moim nowym projektem — podcastu na żywo.

Wykorzystam Clubhouse w formie dodatkowego forum dyskusyjnego z sesjami pytań i odpowiedzi o szkoleniach, kursach i innych obecnych na rynku programach rozwojowych online.

 

Podsumowanie.

Warto.
To też świetna alternatywa dla osób, które w pracy z kamera nie czują się za dobrze i mikrofon jest do zaakceptowania.

Wpadnij do mnie

Jeżeli dołączysz do Clubhouse, znajdź mnie w szukajce jako @jacekwolniewicz i kliknij follow.
Będziemy w kontakcie.

 

ZOSTAW KOMENTARZ